Rozważania do Litanii Loretańskiej

Litania oznacza proszenie, błaganie. Jest więc prośbą skierowaną do Maryi o modlitwę wstawienniczą za nas.
Każde wezwanie jest przywołaniem przywileju Maryi, Jej tytułu, zaszczytu ale i zadania, i kończy się prośbą „módl się za nami”.
Jest więc modlitwą do Maryi modlitwą z Maryją, bo nie sposób sobie wyobrazić, że Maryja nie odpowiada na prośbę człowieka.
Jest modlitwą pośrednictwa Maryi u Syna. Jest realizacją zapewnienia Jezusa: „gdzie dwaj lub trzej modlą się wspólnie, tam Ja jestem”, a w litanii modli się człowiek i Maryja.
Jest modlitwą obecności, zasłuchania i kontemplacji. W każdym bowiem tytule Maryi zawiera się całe bogactwo treści, całe bogactwo tajemnicy zbawienia.
Wreszcie na samym początku jest wezwanie całej Trójcy Świętej: Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Jest więc modlitwą do Ojca , przez Matkę Jego Syna w Duchu Świętym.

ŚWIĘTA MARYJO…
Pierwsze wezwanie Święta Maryjo jest jakby nagłówkiem całości, gdyż cała litania skupia się na Maryi. Na szczególne znaczenie tego imienia zwraca uwagę Archanioł Gabriel podczas zwiastowania: „a Dziewicy było na imię Maryja”(Łk 1,27)
Maryja najświętsza ze świętych, „pełna łaski”,
piękna w swej świętości, piękna duchowo, jasna, doskonała.
Przedstawiona na tylu obrazach,
Czczona w tylu miejscach na świecie.
Jedyna na Matkę Boga wybrana.
Jedyna całkowicie Bogu oddana.
Jedyna całkowicie z Bogiem zjednoczona.

ŚWIĘTA PANNO NAD PANNAMI…
„Oto panna pocznie i porodzi Syna”
Długo wybierał Bóg niewiastę na Matkę swego Syna, choć wybrał Ją przed wiekami, choć zapowiedział jeszcze w Raju. Nie wybrał z pośród możnych tego świata, lecz prostą dziewczynę z Nazaretu, bo była święta, bo była otwarta na działanie ducha Świętego.
Maryja mimo małżeństwa z Józefem pozostała dziewicą. Dziecko, które się w niej zrodziło, powstało z Ducha Świętego. To czyni z niej kogoś, kto wyróżniał się spośród kobiet zamężnych. Maryja różniła się również od panien. W końcu tylko ona jako dziewica urodziła syna i to Syna Bożego.

ŚWIĘTA BOŻA RODZICIELKO…
Bóg wybrał Maryję aby stać się człowiekiem pośród ludzi. Przez zrodzenie i wychowanie Syna, który jest Bogiem, Maryja stała się Matką Boga. Aby stać się człowiekiem Bóg zażądał wolnej zgody od kobiety. Stwórca wybrał stworzenie na swoją Matkę. Maryja jest Matką prawdziwą, obecną przy Synu od chwili poczęcia aż do chwili śmierci.
Bóg swoją Matkę również ukochał tak jak każdego człowieka.
Ukochał Bóg Matkę jako człowiek, miłością ludzką, ale ukochał Ją również miłością Bożą „Przed wiekami została wybrana”- dała światu Tego, który już w chwili poczęcia był Bogiem

MATKO KOŚCIOłA…
Gdy na Kalwarii rodził się Kościół, Ona tam była.
Gdy w wieczerniku rodził się Kościół, Ona tam była.
Gdy dzisiaj zbiera się Kościół, Ona tam jest.
Bo tam gdzie jest Syn nie może zabraknąć Matki, bo Matka zawsze stoi u boku Syna.
Kościół – mistyczne ciało, którego głową jest Chrystus, więc Matka Głowy jest Matką całego organizmu.
Kościół – znak zjednoczenia ludzi z Bogiem ma Matkę, która od początku była znakiem jedności, która od początku wierzyła w bóstwo i człowieczeństwo Syna.
Kościół – znak zjednoczenia ludzi między sobą ma Matkę, która będąc Matką każdego człowieka jest Matką rodziny ludzkiej w Kościele.
Matka Kościoła sprawia, że Kościół-Matka od niej uczy się być matką wszystkich wierzących.

MATKO CHRYSTUSOWA…
Maryja jest Matką Jezusa w Jego człowieczeństwie. Nie porodziła Ona boskości Jezusa, ale dała Mu to, czego nie miał- ludzkie ciało. Jej macierzyństwo nie ograniczyło się tylko do zrodzenia, Ona Go wychowała, kształtowała Jego ludzką osobowość. Towarzyszyła Mu w dzieciństwie, młodości, w czasie Jego działalności publicznej, była obecna przy Jego męce i śmierci. Pozostała Jego Matką również po zmartwychwstaniu, oczekując Pięćdziesiątnicy.
Również po swej śmierci, wniebowzięta nie przestała być Matką Jezusa.
Maryja, jako Matka Chrystusowa, jest najbliższa Jezusowi w przedstawianiu naszych próśb. Któż zostanie lepiej wysłuchany przez człowieka niż Matka? Któż tak jak Ona może mieć wpływ na decyzje Jezusa?

MATKO NIESKALANA…
Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Maryja więcej, bo została od momentu poczęcia napełniona Bogiem. Człowiek przez grzech pierworodny naruszył porządek stworzenia, Maryja wolna od grzechu pierworodnego była doskonałym człowiekiem. Mimo macierzyństwa pozostała nieskalana.
„Jest nie do pomyślenia, by Ta, która w swoim łonie nosiła Boga, miała potem przyjąć do tego sanktuarium splamionego grzechem człowieka” w taki sposób bronił nieskalaności Maryi św. Hieronim. Według niego Maryja nie mogła mieć innego dziecka oprócz Jezusa z uwagi na świętość swojego łona.

MATKO ŁASKI BOŻEJ…
Bóg ma pełnię łaski dla każdego, kto chce z niej korzystać, kto chce z nią współpracować.
Maryja została pozdrowiona przez Anioła słowami „łaski pełna” co oznaczało, ze przez wybranie obdarzył Ją Bóg swą łaską, swą miłością.
Od Niej zależało przyjęcie łaski i dalsza z nią współpraca. Wypowiadając „fiat” Maryja wyraziła zgodę na współpracę z Bogiem. Odtąd „pełna łaski” nie zatrzymuje daru dla siebie. Tak jak umiała świadomie dar przyjąć, tak potrafi się nim dzielić.
Dlatego śpieszy do Elżbiety by podzielić się dobrą nowiną, dlatego przez wieki jest pośredniczką łask od Boga.
Bóg zawsze potrzebuje współpracowników w dziele rozdawnictwa łask, dlatego Maryja jest pierwszą „rozdawczynią”, jest Matką darów Bożych.

MATKO DZIEWICZA…
Przez swe wcielenie Bóg sam dokonał konsekracji dziewictwa Maryi.
Jezus rodzi się w wyniku Bożej interwencji. Dziewictwo Maryi jest dobrowolne, zaistniało już przed zwiastowaniem: „jak się to stanie, kiedy nie znam męża”. Dziewictwo Maryi jest więc dobrowolnym darem z siebie dla Boga.
Narodzenie zaś Jezusa tego dziewictwa ani nie przekreśla, ani nie pomniejsza, lecz je uświęca. Dla nas zaś pozostaje tajemnicą. Bóg stał się człowiekiem nie przestając być Bogiem, Maryja stała się Matką nie przestając być dziewicą.

MATKO NAJCZYSTSZA…
Bóg wybrał kobietę, by na świat wprowadzić swego Syna. Wybrał Maryję, którą zapowiedział i przygotował, by Syn- najdoskonalszy, najświętszy- mógł narodzić się z Matki najdoskonalszej, najczystszej. Jezus przyszedł na świat jako Odkupiciel człowieka, Maryja- Niepokalana nigdy nie skalała się grzechem i jest pierwszym owocem odkupienia. Ona bowiem już w chwili poczęcia swego została odkupiona przez Jezusa dla Niego samego.
Małżeństwo Maryi z Józefem nie tylko Jej czystości nie zakłóciło, lecz sprawiło, że Jezus
Mógł wzrastać w środowisku rodzinnym, w atmosferze czułości i miłości czystej.

MATKO NAJMILSZA…
Gdy Boża miłość wypełniła Maryję, Jej ufność była silniejsza od wszelkich wątpliwości. Nie wiedziała jak będzie wyglądało Jej dalsze życie, czy nie odrzuci Jej Józef, czy nie stanie się pośmiewiskiem. Oddaje się w ręce Boga stając się najmilszą Bogu spośród stworzeń. Staje się najmilszą służebnicą Boga, bo przyjmuje Go pod własne serce i najmilszą służebnicą ludzi, bo niesie im Zbawiciela. Tej służby nie poczytuje sobie ani za poniżenie, ani za wywyższenie.
Jest tylko świadoma wielkości zadania i miłości Boga, którego umiłowała tak mocno, że stała się dla Niego najmilsza.

MATKO NIENARUSZONA…
„jesteście świątynią Boga, gdy Duch Boży w was mieszka”
Maryja pierwsza stała się świątynią Boga. Jej serce biło rytmem serca Jezusa i odwrotnie serce Jezusa biło rytmem serca Matki. Dziewicza Matka stała się żywą monstrancją Jezusa. Serce Matki rozszerzało się coraz bardziej przyjmując coraz to nowe zadania wychowawcze, coraz to nowe zrozumienie misji Syna. Temu sercu potrzebna była też pomoc kochającego człowieka i takim był Józef. Życie tych dwojga w czystości nie przekreślało sensu małżeństwa, lecz dawało świadectwo, że życie z Bogiem i życie w Bogu daje siły i staje się drogą świętości. Józef był potrzebny Maryi jako obrońca Jej dziewictwa. Tajemnicą Boga jest, że powołał Maryję jednocześnie do małżeństwa, macierzyństwa i dziewictwa.

MATKO DOBREJ RADY…
W Kanie Galilejskiej zanosiło się na katastrofę – zabrakło wina- zupełna kompromitacja już u progu wspólnego życia.
Ale jest Ktoś, kto może temu zaradzić i wie o tym Maryja.
„uczyńcie wszystko cokolwiek wam powie”- to dobra rada dana sługom.
I opłaciło się posłuchać rady Maryi. Cud przemiany dokonał się cichutko, niepostrzeżenie. Nawet nikt nie podziękował ani Matce, ani Synowi. Matka „dobrej rady” ma tą samą radę dla każdego- czynić wolę Boga- to się opłaca.

MATKO PRZEDZIWNA…
W życiu Maryi, od chwili zwiastowania wszystko stało się przedziwne.
Najpierw samo zwiastowanie –spotkanie z Bożym wysłannikiem.
Potem poczęcie w sposób ponad ludzki – za sprawą Ducha Świętego.
Wreszcie narodzenie Jezusa w Betlejemskiej stajni i przedziwne wydarzenia temu towarzyszące- pasterze, królowie, chóry anielskie.
Przedziwne, choć tragiczne proroctwo Symeona.
Przedziwny 12-latek nauczający w Świątyni.
I tak każdy krok Jezusa był przedziwny aż po śmierć i zmartwychwstanie.
A Maryja – zwyczajna Matka – zachowywała w swym sercu wszystko, przeżywała spokojnie, ufna, że we wszystkim są wielkie choć przedziwne plany i dzieła Boże.

MATKO ZBAWICIELA…
Zbawienie dokonało się na drodze ofiary życia Jezusa. Podobnej ofiary zażądał Bóg od Maryi. Najpierw była to ofiara Jej własnych planów i zamierzeń, rezygnacja z własnego myślenia a poddanie się całkowite woli Bożej. Później było ofiarowanie Syna w świątyni, bo tego nie tylko wymagało prawo, lecz świadomość, że co Boskie należy się Bogu.
Niedługo po tym doświadczył Ją Bóg trudem ucieczki do Egiptu i wieloletnim życiem w obcym kraju, na wygnaniu. Wreszcie musiała znieść rozstanie z Synem, gdy Ten poszedł nauczać. Szczyt jednak ofiary dokonał się na Kalwarii. Maryja przez współcierpienie stała się współodkupicielką, uczestniczką zbawienia.

MATKO STWORZYCIELA…
Narodzenie Jezusa w ubogiej stajni zdawało się przeczyć wszystkiemu, co Maryja usłyszała od Anioła w chwili zwiastowania, który powiedział, że Jej Syn „będzie Synem Najwyższego, a Jego panowaniu nie będzie końca. Tymczasem wszystko było inaczej, wręcz tragicznie. Nie tylko nie miał tronu, lecz nawet godnego miejsca, gdzie byłby złożony.
Jednak Maryja nie traci wiary.
Wierzy, że choć rodzi się człowiekiem, jest Wieczny.
Wierzy, że choć w wielkim ubóstwie, jest władcą wszechświata.
Wierzy, że choć jest bezbronny, jest Wszechmogący.
Wierzy, że choć w oczach ludzi jest słabym dziecięciem, to jest śtwórcą wszechświata.

PANNO CZCIGODNA…
„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”…
Wielką rzeczą było wybranie Maryi. Już w chwili zwiastowania Anioł oddaje Jej cześć „bądź pozdrowiona, łaski pełna Pan z Tobą”. Nie było bowiem w zwyczaju u Izraelitów pozdrawiać kobietę. W dodatku Anioł pozdrawia Ją w imieniu samego Boga.
Odtąd Maryja stale odbiera część.
W Betlejem część oddają Jej aniołowie, pasterze i królowie. Bo nie jest możliwe, by oddając pokłon Jezusowi, nie pokłonili się też Matce.
Pobożność Maryjna wynika z faktu Jej Boskiego macierzyństwa.
To jest cześć obustronna, bo czcząc Syna oddajemy cześć Matce, a Syn pragnie czci i chwały swej Matki.

PANNO ROZTROPNA…
„Odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia”..
Maryja doskonale wiedziała, że spotkała Ją wielka łaska, wielki zaszczyt, że Ona jedyna została przez Boga wybrana. Jednak nie popada w zachwyt ale całym sercem oddaje się do dyspozycji Bogu i ludziom. Najpierw zostaje zaskoczona przez Elżbietę, która poznaje Jej tajemnicę. Wtedy właśnie Maryja wykazuje roztropność umysłu. Nie zawstydza Ją, że Elżbieta nazywa Ją „Matką Pana”, ale w swej pokorze wyśpiewuje chwałę Bogu, uznając swe wywyższenie nie jako własną zasługę, lecz łaskę. Roztropność bowiem polega na pokornym przyjęciu daru Bożego i dziękczynieniu zań.

PANNO MOŻNA…
Gdy patrzymy na koronowane obrazy , na suknie z klejnotów, widzimy bogactwo w jakie ustrojona jest Maryja. Gdy czytamy Ewangelię widzimy coś przeciwnego – doskonałe ubóstwo od Nazaretu, Betlejem, Egiptu, aż po Golgotę, gdzie nie ma już nic, nawet Syna.
Jednak Maryja choć uboga materialnie, jakże jest bogata duchowo. Bogata Bogiem, bogata cnotą, pokorą, miłością. W Niej sprawdzają się wszystkie błogosławieństwa z kazania na Górze. Ona też jest hojna w dawaniu łask, a daje cicho, niepostrzeżenie, daje tyle, ile człowiek wziąć potrafi.

PANNO WSŁAWIONA…
Wsławić się, więc zapisać w pamięci można zarówno dobrze, jak i źle. Maryja, choć Pismo Święte mówi o Niej niewiele, zapada w pamięć człowieka słuchającego Bożego słowa. Ona jest wzorem wiary mocnej, niezachwianej, wobec wielu Bożych tajemnic i wielu przeciwności. Jest wzorem prostoty i pokory przez poddanie się woli Bożej. Jest wzorem cierpliwości i nadziei, że wszystko co Bóg dla Niej zamierzył było dobre. Te cnoty sprawiają, że wsławiła się dobrym życiem i dla nas stanowi wzór do naśladowania, wzór życia z Bogiem w zwykłej, nieraz trudnej codzienności.

PANNO ŁASKAWA…
Maryja zawsze jest z Jezusem, tak też jest przedstawiana na większości obrazów; zawsze razem, Matka i Syn. Taką wizję roztoczył Bóg w Raju po grzechu pierworodnym i słowa dotrzymał.
Dlatego Maryja prowadzi do Jezusa, nie przesłania Go sobą, lecz ukazuje, pomaga poznać, umiłować i naśladować. Jej misja nie skończyła się na ziemi, z nieba zsyła łaski, z nieba pośredniczy i wspiera. Bo matka nie może zatrzymać się w pomaganiu swym dzieciom, tym bardziej, że przez Jej ręce Syn chętnie daje łaski, bo nie może odmówić Matce. Łaskawa, litościwa, miłosierna – taka jest Maryja, bo taki jest Jezus.

PANNO WIERNA…
Jakkolwiek Maryja posiada przymioty niedostępne człowiekowi ( jest Matką Boga), to przez fakt, że prowadziła zwyczajne życie w skromnych warunkach staje się dla nas wzorem, że można żyć w zgodzie z wolą Bożą, w pełnym posłuszeństwie Bogu. Maryja jest Matką naszej wiary. Wiedziała jak należy szanować Boże zamiary i tajemnice. Wiedziała ,że co jest tajemnicą dla człowieka, dla Boga jest możliwe. Wiernie zachowywała w pamięci i sercu trudne i niezrozumiałe wydarzenia z życia Jezusa. Wierzyła w sens ucieczki do Egiptu, choć nie rozumiała jakie zagrożenie stanowić może Jej Dziecko dla Heroda. Wiernie wypełniła prawo ofiarując Jezusa Ojcu, choć wiedziała, że do Niego należy. Nigdy nie ugięła się w wierze, nawet pod krzyżem.

ZWIERCIADŁO SPRAWIEDLIWOŚCI…
Zwierciadło jest w pewnym sensie źródłem prawdy. W zwierciadle widzi się człowiek takim, jakim jest. Ale poza zwykłym lustrem posiada człowiek zwierciadło duszy – sumienie. Ono ukazuje prawdę o życiu człowieka, nie o wyglądzie. Sumienie jest zwierciadłem sprawiedliwym, ukazuje dobro i zło, cnotę i grzech. Maryja była człowiekiem sumienia. W Jej duszy odbijało się piękno Jej życia, Jej dobroć, łagodność, sprawiedliwość. Zapatrzeć się w Maryję to naśladować Ją w życiu, to znaleźć wzór doskonałego człowieka. Zapatrzeć się w Maryję, to zobaczyć Jezusa, którego Ona ukazuje.

STOLICO MĄDROŚCI…
„Stolica Mądrości” to symbol kobiety mądrej, rozumnej. Taka była Maryja. Ona rozumiała własną sytuację bycia u boku Jezusa, bycia dla Jezusa. Rozumiała w Nazarecie, gdy tajemnicą było poczęcie Jezusa, rozumiała pod krzyżem, gdy tajemnicą było odkupienie człowieka. Rozumiała to, co przez całe życie zachowywała w swoim sercu. Gdy pod krzyżem wszystko wokół wrzało Ona jedna zachowała w bólu spokój, bo rozumiała zamiar Ojca. Jej spokój wynikał z Jej mądrości i wiary. I tym spokojem podtrzymywała Jezusa na krzyżu. U podstaw mądrości Maryi była miłość.

PRZYCZYNO NASZEJ RADOŚCI…
Od chwili zwiastowania radość została dana światu. Maryja wiedziała, że świat oczekuje Mesjasza, znała księgi Proroków, tęsknoty i dążenia ludzkości. Miała świadomość, że swoją zgodą, swoim „fiat” przynosi ludziom radość. Dała temu wyraz w Magnifikat. Radowała się nie z własnego zaszczytu, lecz z nadziei, jaką przyniesie światu Jej Syn. Mimo własnego niepokoju, mimo niezrozumienia Bożych tajemnic w sercu miała radość, bo potrafiła kochać Boga i ludzi.

PRZYBYTKU DUCHA ŚWIĘTEGO…
Maryja była tym człowiekiem, w którym współistniała i współdziałała Trójca Święta. Najpierw Maryja współdziałała z Ojcem, wtedy począł się Syn, współistotny Ojcu – Słowo Przedwieczne, które pod sercem Maryi „osłania Moc Przedwiecznego”. Duch Święty działał nie tylko w Maryi, lecz i przez Nią. Podczas spotkania z Elżbietą ta poznaje w Maryi Matkę Boga. Dochodzi też do tajemniczego spotkania Jezusa z Janem w łonach swych Matek, stąd poruszenie dzieciątka w łonie Elżbiety.
Maryja zawsze pełna Ducha Świętego pokornie oczekuje Jego przyjścia wraz z Apostołami w Wieczerniku, by uwiarygodnić obietnicę Jezusa.

PRZYBYTKU CHWALEBNY…
„Wejrzał Bóg na uniżenie swojej Służebnicy”.. i „wielkie rzeczy uczynił Wszechmocny”
Maryja stała się przybytkiem Boga. Zdawała sobie doskonale sprawę ze swej godności, ale wiedziała, że zawdzięcza to łasce Bożej, że jest to dar, którym została obdarowana dzięki swej pokorze i zaufaniu. Za ten dar wielbiła Boga całym swoim życiem. Jej życie było służbą Bogu i przez to było oddaniem chwały Bogu. Jej dusza mimo prostego życia ciągle wznosiła się ku Bogu, Jej wiara pozwalała we wszystkim dostrzec dzieło Boga. Sama też zasługuje na chwałę za swą wiarę i pokorę. Cześć oddawana Maryi nie wynika tylko z pobożności, ale jest wypełnieniem woli Jezusa. „Oto Matka twoja” – tymi słowami Jezus uczy zaufania do Matki.

PRZYBYTKU SŁAWNY POBOŻNOŚCI…
Wyraz swej pobożności daje Maryja w hymnie Magnificat. Musiała być rozmiłowana w Biblii, skoro w Jej modlitwie przewijają się słowa Anny – matki Samuela. Jest to hymn wdzięczności i uwielbienia Boga, jest to przejaw wewnętrznej radości, radości ducha. Wielbiła więc Maryja Boga całą swoją istotą; duchem, duszą i ciałem. Maryja zrozumiała też dobrze pozdrowienie Elżbiety: „błogosławiona jesteś między niewiastami” i wiedziała, że wszystkie pokolenia będą je powtarzać. Chwałę więc, którą otrzymuje od Elżbiety kieruje ku Bogu. Śmiało lecz i skromnie wyraża Maryja swą radość, pewność swego wybrania. Ale pobożność to nie tylko słowa. Maryja okazuje podległość prawu, ofiarując Syna w świątyni, pielgrzymuje wraz z Jezusem i Józefem do świątyni, bo tak każe zwyczaj. Tak więc pobożność Maryi wyraża się nie tylko w modlitwie, ale w wypełnianiu praktyk. Jest więc dla nas znakiem pobożności.

RÓŻO DUCHOWNA…
Róża jest symbolem piękna. Jest nazywana królową kwiatów. Jej piękno cieszy a zapach przyjemnie się rozchodzi. Piękno Maryi to nie tylko uroda, choć piękną przedstawiają Ją artyści. Maryja miała piękną duszę.
Była piękna w miłości, nikt nie kochał tak Boga jak Ona.
Była piękna w wolności, nikt nie był tak oddany Bogu w pełnieniu Jego woli jak Ona.
Była piękna w modlitwie, nikt nie modlił się tak radośnie i pokornie jak Ona.
Była piękna w cierpieniu, nikt nie wycierpiał więcej niż Ona.
Jest wzorem kobiety nie w pięknie zewnętrznym, lecz w świętości.

WIEŻO DAWIDOWA…
Wieża jest symbolem wielkości, dostojeństwa, wieńczy budowle nadaje im pewien charakter. Wieże kościołów oznaczają zwrot człowieka ku Bogu. Tak powstała wieża Dawida – najwspanialsza wieża Jerozolimy. Porównanie Maryi z wieżą Dawidową to oddanie hołdu Jej niezachwianej wierze, miłości, czystości życia. Jak z wierzchołka wieży widać piękny krajobraz, tak w cnotach Maryi widać piękno Jej życia. Jak wieża wieńczy budowlę, tak osobiste „fiat” Maryi daje początek budowania Królestwa Bożego na ziemi.

WIEŻO Z KOŚCI SŁONIOWEJ…
Kość słoniowa jest drogocennym, szlachetnym materiałem, z którego wykonane są ozdoby, również architektoniczne.
Maryja była najszlachetniejszym „materiałem”, który wybrał Bóg na Matkę swego Syna. Już w chwili zwiastowania została nazwana „pełna łaski” więc piękna. Pochodziła z rodu Dawida, lecz w piękno duchowe wyposażył Ją sam Bóg stwarzając Niepokalaną.

DOMIE ZŁOTY…
Dom to miejsce schronienia, poczucie bezpieczeństwa, zrozumienie, przyjaźń. Tego najbardziej potrzebowała Maryja po zwiastowaniu. Nosi w sobie Święte Brzemię, które darzy Ją szczęściem i przysparza bólu. Możemy powiedzieć, że Maryja, będąc Matką Chrystusa była przed urodzeniem była Jego domem. Chciałaby się z kimś podzielić, znaleźć wsparcie, zrozumienie. Józef nie jest jeszcze gotowy, Jego pozostawia Bogu. Sama udaje się do Elżbiety, której sytuacja jest podobna. Tu jest przyjęta w miłością, życzliwością, a nawet honorami. Jest w domu; wewnętrznie wolna czuje się upoważniona do zwierzenia się sercu, które Ją rozumie. Razem z Elżbietą przeżywają swoje macierzyństwo, wzajemnie się wspomagają. Są w domu.

ARKO PRZYMIERZA…
Gdy Izraelici wędrowali do Ziemi Obiecanej towarzyszył im sam Bóg. Znakiem Jego obecności był obłok w dzień, a słup ognia nocą, które unosiły się nad Namiotem Spotkania, w którym przechowywano Arkę Przymierza. Arka zaś zawierała przykazania wyryte na kamiennych tablicach ręką Boga. Arka była miejscem obecności samego Boga.
Maryja stała się Arką nosząc Jezusa w swym łonie, stała się Arką żyjąc w obecności Jezusa.
Jest Arką przymierza Boga z ludźmi, pośredniczką u Syna. Zawsze staje po stronie człowieka, który szuka, który staje przed Jezusem. Człowiek zawsze może przyjść do Jezusa, jak Mojżesz do Namiotu Spotkania, bo tam spotka również Matkę. Przez Nią łatwiej nawiązać zerwane lub nadwerężone przymierze z Synem.

BRAMO NIEBIESKA…
Jezus powiedział o sobie „Ja jestem bramą.. nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie”.
Ale nam pozostawił jeszcze Matkę, jeszcze jeden sposób dojście do siebie.
Gdy pod krzyżem rodził się Kościół został oddany w ręce Matki. Odtąd ręce Matki otwarły się dla ludzi, ręce Matki stały się bramą do nieba

GWIAZDO ZARANNA..
Gwiazda zaranna jest to gwiazda, która nie tylko świeci do końca nocy, ale często jest widoczna już po wschodzie słońca. Z układu gwiazd podróżni odnajdują drogę.
Maryja jest gwiazdą nadziei. Tak było w dziejach ludzkości, tak jest w życiu człowieka. Ona jest Matką Słońca – Jezusa. Pozwala Jezusowi świecić mocniejszym światłem niż Ona sama.
Ale sama świeci również światłem wiary, nadziei i miłości. U Jej stóp księżyc, a na głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Te gwiazdy to Jej cnoty: wiara, nadzieja, miłość, pokora, sprawiedliwość, ufność, cierpliwość, opanowanie, zawierzenie, pobożność, umiłowanie woli Bożej, świętość. Kto Ją wybierze za „przewodnią gwiazdę” nie zagubi się na ścieżkach życia.

UZDROWIENIE CHORYCH…
Bóg wybrał Matkę swego Syna przed wiekami i przed wiekami też przewidział łaski, jakie będzie przez Nią rozdawał ludziom. Jezus przeszedł przez życie dobrze czyniąc, czy inaczej może czynić Matka? Jezus uzdrawiał chore ciała i chorego ducha człowieka, dlatego Matka działa jako przedłużone ramię Syna. Działa więc tak, jak Syn i Syn działa przez Nią.
Przez grzech pierworodny przyszło na świat cierpienie i śmierć. Maryja jest tą, która przyniosła światu nadzieję, odmieniła losy świata, dlatego pragnie leczyć cierpienie jako skutek grzechu. Pragnie cierpienie i mękę swego Syna wykorzystać dla człowieka, dla jego uzdrowienia.

UCIECZKO GRZESZNYCH…
„Ona zetrze głowę twoją..” – te słowa wypowiedział Bóg do szatana w Raju po grzechu pierworodnym ludzi. Te słowa odnosiły się do Maryi i były zapowiedzią zwycięstwa nad grzechem przez przyjście Zbawiciela. Maryja w swym życiu miała świadomość, że ma swoje miejsce i swój udział w Bożym planie zbawienia. Ponadto pod krzyżem stała się współodkupicielką. Dlatego jest pośredniczką między Bogiem a człowiekiem, między świętością Boga a grzesznością człowieka. Ponieważ najdoskonalej zna cenę za jaką człowiek został odkupiony, wspomaga grzeszników w drodze nawrócenia, bo zależy Jej na człowieku, bo pragnie aby owoce zbawienia nie zostały zmarnowane. Maryja potrafi poruszyć sumienie, skruszyć serce, pobudzić do żalu. Potrafi też wypraszać Boże miłosierdzie i wstrzymywać karzącą rękę Syna.

POCIESZYCIELKO STRAPIONYCH…
„Jeśli kto chce iść za Mną, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje….brzemie moje jest lekkie: to słowa Jezusa, które najpełniej rozumiała Maryja. Ona jak nikt z ludzi szła za Jezusem dźwigając jednocześnie ciężar własnego życia i ciężar życia Jezusa. Ona doznała wszelkiego strapienia i bólu. Dlatego rozumie ubogich, cierpiących, samotnych, odtrąconych. Liczne sanktuaria Maryjne na świecie są świadectwem łask jakie Maryja zsyła tym, którzy o nie proszą, którzy przez Nią zbliżają się do Syna. Ta, która znała każdy rodzaj strapienia najbardziej rozumie każde strapienie człowieka i śpieszy mu z pomocą, byle człowiek zbliżył się do Jej syna. Maryja każdy człowieczy krzyż zaniesie pod krzyż Jezusa. Do Niej, jak do przyjaciółki przychodzi się ze swoimi problemami.

WSPOMOŻENIE WIERNYCH…
Wieczernik był mocno zaryglowany. Zebrani Apostołowie wystraszeni, przygnębieni po śmierci Jezusa. Ale była z nimi Maryja. Jej obecność i Jej spokój napawał spokojem Apostołów. Jej zrozumienie spraw Bożych dawało im nadzieję. Maryja wspomagała ich swoją obecnością.
Ten sam Wieczernik zgromadził Apostołów po wniebowstąpieniu Jezusa. „trwali Oni wszyscy na modlitwie wraz z Maryją, Matką Jezusa”. Maryja trwała z Apostołami w oczekiwaniu na Ducha Świętego. Pozostała z uczniami, gdy brakło Jej Syna. Od tej chwili stała się wspomożeniem w wierze dla wszystkich, którzy ufnie trwają przy Jezusie.

KRÓLOWO ANIOŁÓW…
Od chwili zwiastowania Aniołowie znaleźli swoje miejsce w życiu Maryi. Anioł był wysłannikiem Boga niosącym nowinę zwiastowania, on to uczcił Maryję pozdrowieniem „Błogosławionaś między niewiastami”. Aniołowie w Betlejem byli zwiastunami dobrej nowiny pasterzom, Aniołowie ostrzegli Trzech Mędrców przed zasadzką Heroda. Anioł wreszcie został posłany do Józefa, by objawić Mu Boże zamiary względem Maryi i ponownie, by nakazać ucieczkę do Egiptu. Tradycja mówi, że to Aniołowie po śmierci Maryi przenieśli Ją do nieba. Jakże więc Ta, która na ziemi obcowała z Aniołami, nie miałaby być ich Królową. Maryja nie tylko króluje nad Aniołami, ale posyła ich do nas.

KRÓLOWO PATRIARCHÓW…
Patriarcha, kapłan to ten, który swoje życie oddaje na służbę Bogu, który w ofierze składa samego siebie. Patriarcha to przywódca rodu, wspólnoty religijnej, więc też sługa. Maryja była doskonałą Służebnicą Boga, służyła Jezusowi w dziele zbawienia, dziś służy człowiekowi w dziele uświęcenia. Jest Królową Patriarchów, gdyż oni uznają zwierzchnictwo Maryi nad sobą.

KRÓLOWO PROROKÓW…
Bóg swoją wolę objawiał przez proroków. Oni również zapowiedzieli Boskie macierzyństwo Maryi. Maryja zapewne znała proroctwa mesjańskie, choć nie mogła wiedzieć, że Jej właśnie dotyczą. Już po narodzeniu Jezusa spotkało Ją również proroctwo Symeona. I chociaż było trudne i bolesne Ona zachowała je w swoim sercu. Sama zresztą w hymnie Magnifikat zawarła proroctwa Boże odnoszące się do Jej osoby, jak i do Jej Syna. Były to proroctwa dla ludzi, niosły pociechę głodnym, strapionym a przestrogę pysznym i niegodziwym. Dlatego w niebie króluje tym, którzy Ją poznali przed Jej narodzeniem przez Ducha Świętego, a których proroctwa Ona wypełniła swym życiem.

KRÓLOWO APOSTOŁÓW…
Maryja zawsze była bliska Apostołom gdy żył Jezus. Tym bardziej bliska i potrzebna stała się im po Jego śmierci. Jan „wziął Ją do siebie…” jak życzył sobie Jezus, Jan jedyny wierny pod krzyżem. Inni może czuli się zażenowani, Ona nie zdradziła, nie ucieka i nie boi się. Od Niej płynie siła i spokój. Jest z nimi również po wniebowstąpieniu, trwa z nimi na modlitwie i oczekuję Ducha Pocieszyciela. Nie pozostawiła Apostołów samych, wiedziała, że dopiero dar Ducha Świętego umocni ich do dawania świadectwa, do samodzielnego apostolstwa. Maryja zawsze była im Matką, w niebie jest im Królową.

KRÓLOWO MĘCZENNIKÓW…
Męczennik oddaje życie za wiarę, za Chrystusa; oddaje siebie i przez to posiada siebie, posiada wolność i zbawienie. Wzorem człowieka w pełni oddanego i w pełni dającego siebie jest Maryja. Oddała się Bogu przez posłuszeństwo, Synowi przez miłość, Duchowi Świętemu przez miłość oblubieńczą. Jej życie w oblubieńczej miłości Trójcy Świętej było po ludzku naznaczone męczeństwem, szczególnie pod krzyżem. Jako Matka kocha miłością życiodajną. Ci, którzy tracili życie w męczeństwie odzyskiwali inne życie w Bogu. Rodzicielka Chrystusa „rodzi” nieustannie tych, którzy żyją i umierają dla Chrystusa. Doskonałym tego przykładem jest św. Maksymilian Kolbe – męczennik z miłości. Męczeństwo jest największą ofiarą jaką może złożyć człowiek. Życie Maryi było życiem ofiarnym, dlatego jest Matką życia, jest Królową tych, którzy życie oddali, by życie posiąść.

KRÓLOWO WYZNAWCÓW…
Maryja dostąpiła największego zaszczytu – Królowej. Ona przez wiarę zrodziła Zbawiciela i przez to otworzyła niebo człowiekowi. Jej tytuł Królowej nie wynika tylko z faktu macierzyństwa, jest on zasługą Jej wiary, jest nagrodą za życie wiarą, za prostotę wiary. Jest więc Królową wszystkich, którzy sercem wyznają, że „Jezus jest Panem”.
Maryja świadectwem życia przewyższa wszystkich świętych, ale jest Królową również wszystkich wierzących.

KRÓLOWO DZIEWIC…
Dziewictwo nie jest przeciwne miłości, jest darem ofiarowanym Oblubieńcowi. Maryja swe życie uczyniła darem dla Boga. Poślubiona Józefowi pozostaje dziewicą, potrafi dzielić miłość między Boga i człowieka. W chwili zwiastowania zadziwia, zdumiewa Ją wiadomość Posłańca; zostać Matką – jakże? Nie wszystko rozumie, ale wierzy Bogu, ma do Niego pełne zaufanie. I w jednej chwili czyni dar z siebie, wyraża zgodę na Bożą wolę. Od tej chwili żyjąc zwyczajnie, bez przerwy kontempluje Boga, od chwili poczęcia Jezusa pod własnym sercem, do chwili męki i śmierci. Maryja poprzez doskonały dar z siebie, poprzez „posiadanie siebie w dawaniu siebie” stała się wzorem i patronką życia zakonnego, życia, w którym dziewictwo jest darem dla Jezusa – Oblubieńca. Dziewictwo, jak życie Maryi nie jest zamknięciem się w sobie, lecz wychodzeniem naprzeciw Boga i drugiego człowieka.

KRÓLOWO WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH…
„Odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia – to proroctwo Maryi wypełnia się już 2000 lat Maryja odbiera hołd nie ze względu na siebie samą, ale ze względu na Syna. Każdy czciciel Maryi jest uczniem Jezusa i odwrotnie, uczeń Jezusa kocha Jego Matkę. W życiu świętych zawsze ważną rolę odgrywała Maryja. Jest im drogowskazem, pośredniczką, pomocą. Jako Matka i Wychowawczyni rodzi świętych duchowo do życia z Bogiem, do życia takiego, jakie sama prowadziła. A w niebie sama odbiera hołd od świętych i wraz z nimi oddaje cześć Bogu.

KRÓLOWO BEZ ZMAZY PIERWORODNEJ POCZĘTA…
Niepokalana – wolna od nieporządku, jaki powstał po grzechu pierworodnym, wolna od rozdarcia woli.
Niepokalana – pełna Bożego ładu, bo ta, która pod serce przyjęła Najświętszego, sama musiała być święta, najczystsza, przystosowana duchowo na przyjęcie Boga.
Niepokalana – bo wybrana do wolności, wolna wewnętrznie, spójna, rozumna.
Maryja była więc doskonałym stworzeniem, w swej świętości całkowicie wolna od jakichkolwiek błędów, otwarta na łaskę i z nią współpracująca. Wolność Maryi była zupełna, bo całkowicie była zwrócona ku Bogu. Pierwsi rodzice w Raju też byli wolni, ale z wolności źle skorzystali, nie zawierzyli Bogu. Maryja przeciwnie jest doskonałym zawierzeniem.

KRÓLOWO WNIEBOWZIĘTA…
„Wielbi dusza moja Pana”…
Maryja podziwia Boga, zachwyca się Nim. Bóg jest Jej Panem, Panem Jej serca, Panem Jej życia. W zamyśle Bożym wolna od grzechu, wolna też od skażenia ciała po śmierci, jako skutku grzechu. Bo doskonale święta za życia nie mogła być poddana rozkładowi śmierci. Zabrał Ją Bóg z ciałem do nieba, by tam mogła nadal podziwiać Boga, zachwycać się Nim. Jest więc Maryja pierwszą odkupioną i mieszka w Domu Ojca. Jest pierwszą dziedziczką nieba. I nie zawłaszcza nieba tylko dla siebie. W tylu objawieniach przychodzi z nieba, by nas do nieba pociągnąć.

KRÓLOWO RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO…
Modlitwę różańcową wymyślił człowiek w XIII wieku. Bardzo się ta modlitwa sprawdziła i sprawdza do dziś. Modlitwa ta została przez Maryję wybrana i niejednokrotnie nakazana. W Fatimie i wielu innych miejscach na świecie, Maryja w swoich objawieniach zachęca do modlitwy różańcowej. W niej bowiem zawarte jest powiedzenie Jezusa: „moimi braćmi i matką są ci, którzy słuchają słowa Bożego”. W niej zawarta jest Ewangelia. A sama modlitwa zaczerpnięta również z Pisma Świętego; Ojcze nasz – nauczył sam Jezus, Zdrowaś – to pozdrowienie Anioła i Elżbiety. Modlitwa różańcowa jest jak przeglądanie pamiętnika, albo albumu; to bowiem wspominanie tajemnic życia Jezusa i Maryi. To także modlitwa wraz z Maryją (Święta Maryjo…módl się za nami).

KRÓLOWO RODZINY…
Matka Boża stała się również Królową rodzin. Stała się nią poprzez swój wzór zatroskania o losy jej własnej rodziny w tym o losy jej własnego Syna. Oprócz zatroskania o własną Rodzinę, Maryi nie były obce losy innych, dała temu wyraz na weselu w Kanie, gdy zatroszczyła się o los „młodej rodziny”.
Do tradycji należy, że już w dniu zawarcia małżeństwa młoda para udaje się przed wizerunek Matki Bożej, aby polecić Jej opiece swoje małżeństwo i rodzinę, a panna młoda składa Jej swój bukiet ślubny. W czasie liturgii sakramentu małżeństwa czyta się często Ewangelię o obecności Maryi na weselu w Kanie Galilejskiej.
Papież dodając do litanii wezwanie „Królowo Rodziny” mówił:: „Przypomnienie życia w ukryciu w Nazarecie budzi świadomość świętości rodziny, otwierając zarazem cały świat wartości dzisiaj zagrożonych, takich jak wierność, poszanowanie życia, wychowanie dzieci, modlitwa, które chrześcijańskie rodziny mogły najpierw odkryć w Świętym Domu, by później stać się przykładem Kościoła Domowego”.

KRÓLOWO POKOJU…
Na wzgórzu Kalwaryjskim wrzało; krzyczał motłoch, wykrzykiwali żołnierze, płakały kobiety, uciekali, bądź chowali się uczniowie, drżała ziemia, zgasło słońce. Tylko Jezus umierał spokojnie. Tylko Maryja stała spokojnie, pełna bólu, lecz milcząca. W sercu zachowała pokój. Była świadoma wszystkiego co się dzieje i była pełna majestatycznego pokoju. Gdy człowiek rozumie sens życia potrafi w trudnościach zachować godność i spokój. Od pokoju w sercu człowieka zależy ład i porządek świata. Maryja zachowała w sercu wszystko z życia Jezusa, dlatego pod krzyżem była pełna pokoju, dlatego z godnością trzymała martwe ciało Syna, dlatego spokojnie oczekiwała zmartwychwstania. Wiedziała, że Jezus przyniósł na ziemię pokój jednając człowieka z Bogiem. Matka Księcia Pokoju jest Królową pokoju.

KRÓLOWO POLSKI…
Gdy Szwedzi zbrojnie zalali Polskę, oparła im się Jasna Góra. Moment był przełomowy – obudził się duch w narodzie. 1.04.1656 roku w Katedrze Lwowskie król Jan Kazimierz obrał Maryję Królową Polski. Oddał Jej kraj w opiekę. Od wieków Jej opieka ocala Kościół i Polskę od wielu niebezpieczeństw, które znane są jako „cudowne zwycięstwa”. Dzięki Jej wstawiennictwu Polska może się chlubić wieloma zastępami świetnych i błogosławionych, którzy byli Jej czcicielami. Jej miłość i dobroć pozwoliła przetrwać narodowi czasy niewoli i zniewolenia, przetrwać próbę wiary i ocalić Kościół i wiarę. Maryja stała się Matką wielu bohaterów narodowych, z postawy których możemy być dumni. Maryja jest natchnieniem artystów, pisarzy, poetów, którzy oddają Jej cześć i wsławiają imię Polski. Jednak przede wszystkim jest Królową Polski, bo jest Królową serc Polaków.