słowo do Słowa

Czytania: Mi 2,1-5;Ps 10; Mt 12,14-21

Pierwsza wzmianka o naradzie faryzeuszów na temat uśmiercenia Jezusa dała św. Mateuszowi sposobność do przytoczenia cytatu z pieśni o Słudze Pańskim, w której Izajasz zapowiedział niezwykłą postać. Będzie to sługa całkowicie oddany Bogu, a życie poświęci dla ogłoszenia prawa i umocnienia sprawiedliwości. Więcej – on zaniesie zbawienie poganom. W jego misję będzie wpisane niewyobrażalne cierpienie. To Jezus jest tym wybranym i umiłowanym sługą. On przecież nie spierał się, nie krzyczał, nie afiszował się, lecz nakazywał, aby Go nie ujawniano, nawet pomimo dokonanych cudów. Dlatego możemy pokładać w Nim nadzieję, bo Jego śmierć przynosi życie.

Czytania: Iz 38,1-6.21-22.7-8; Ps:Iz 38,10.11.12abcd.16; Mt 12,1-8

„ Syn Człowieczy jest Panem szabatu”.
Szabat był szczególnym czasem dla Żydów, przeznaczonym na rozmyślanie nad Słowem Boga i odnowę sił. To był czas na odnowę ducha, odzyskiwanie pokoju. W szabat należało być w synagodze..
Uczniowie w oczach faryzeuszy pogwałcili szabat.. Jezus też nie zachowywał prawa szabatu. Wiele cudów czynił w szabat. To wywoływało oburzenie faryzeuszy. Czyżby Chrystusowi chodziło o robienie zamętu? Nic podobnego. Jezus chciał uświadomić wszystkim, że szabat to dzień przemiany, uświęcenia i nawrócenia, a nie realizacji przepisów prawa. Jezus przypomina, że Prawo należy interpretować, a nie zniekształcać je; miłosierdzie jest ważniejsze niż asceza.

Czytania: Iz 26,7-9.16-19; Ps 102; Mt 11,28-30

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.
Jezus jest naszym wytchnieniem i ukojeniem. Życie bywa nieraz bardzo trudne. Musimy przechodzić przez wiele prób. Nie powinniśmy się jednak zniechęcać. Syn Boży składa nam bardzo wyraźną obietnicę: jeśli przyjdziemy do Niego, on da nam wytchnienie. Zły duch będzie podsuwał nam czarny scenariusz, zniechęcając nas do życia. Będzie nam wmawiał, że ciężar, jaki niesie wiara, przygniecie nas i że lepiej zrzucić go z ramion na najbliższym postoju. Nie ulegajmy temu podszeptowi, bo jest to niezgodne z obietnicą Bożą. Żaden krzyż nie będzie tak ciężki, aby nas doszczętnie zniszczyć. Żadna pokusa, jeśli my sami nie damy na nią przyzwolenia, nie zdominuje nas.

Czytania: Iz 10,5-7.13-16; Ps 94; Mt 11,25-27

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi”
Wobec Jezusowej Ewangelii o królestwie Bożym, wobec Bożej prawdy, wobec Bożej bliskości, wobec Bożych cudów nie ma innej postawy jak uwielbienie. Sam Jezus staje w zachwycie przed swoim Ojcem i wysławia Go za tajemnicę o samym sobie, którą objawia ludziom. Wysławia Go za tych małych, pokornych, prostych, którzy zdolni są tę tajemnicę przyjąć i ukochać.
A my, dlaczego nie jesteśmy w stanie zrozumieć Bożej prawdy, pokochać Bożej woli, przyjąć bliskości Boga w Jego Kościele, w sakramentach, w drugim człowieku? – bo tłumaczymy wszystko własną mądrością, chowamy się w bezpiecznej klatce roztropności…, nie zachwycamy się Jezusową Ewangelią, nie uwielbiamy Bożej mądrości i prawdy, nie wysławiamy Jego świętej woli.
Uwielbiajmy więc Boga za Jego bliskość, za cuda, które czyni wokół , za Jego wspaniały plan dla nas.

Czytania: Iz 7,1-9; Ps 48; Mt 11,20-24

Biada!
Jezus czyni wyrzuty miastom, które Go nie przyjmują, które żyją wbrew Jego nauce.
Ostrzega też miasta, które mimo dokonanych tam cudów nie wierzą, nie nawracają się.
Ostrzeżenia kieruje też do tych, którzy chlubią się z Jego obecności jak Kafarnaum, lecz nie przemieniają życia.
W życiu człowieka ważna jest miara łaski lecz ważniejsze nawrócenie pod wpływem tej łaski.
Jezus zachęca nas do nawrócenia. Nigdy nie jest na to za późno. Od nas jednak zależy kiedy chcemy rozpocząć proces oczyszczenia z wszystkich wad. Czas pokuty zatem, to czas oczyszczenia z tego, co w nas jest niedoskonałe. Niestety wielu jest takich, którzy nie pojmują, że pokuta jest nie dla Boga na pokaz, ale po to, aby zmienić swoje życie. Nie każde przywiązanie do grzechu da się naprawić od razu, stąd potrzeba dania sobie czasu na przemyślenie nie tylko jaką drogę obrać, by przezwyciężyć wszelkie przeciwności. Jezus zachęca nas do powrotu na dobrą drogę, my zaś powinniśmy wykorzystać to co On daje, dla naszego dobra.

Czytania: Iz 1,10-17; Ps 50; Mt 10,34-11,1

To, co mówi dziś Jezus: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz, może nas przerażać. Okazuje się jednak, że w Piśmie Świętym wielokrotnie, gdy jest mowa o „słowie”, używa się wyrazu „miecz”. Jest nim przede wszystkim słowo Boże: Słowo Boże jest bowiem żywe i skuteczne, ostrzejsze od każdego obosiecznego miecza. Przenika ono aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, rozsądza myśli i zamiary serca (Hbr 4, 12). Kiedy zatem Jezus mówi, że przyszedł przynieść miecz, oznacza to, że przyszedł przynieść Słowo Boże. Czasem będzie Ono dzieliło ludzi. Dlaczego? Ponieważ Słowo Boże będzie wymagało wiary, decyzji, radykalizmu chrześcijańskiego. Ono będzie rozdzielało dobro od zła jak miecz, będzie oddzielało to, co jest Boże, od tego, co Boże nie jest. Wybierajmy to, co święte, wybierajmy miecz Boga, który jasno pokazuje nam, co jest prawdziwie piękne, co jest warte naszego życia.

Czytania: Am 7,12-15; Ps 85; Ef 4,1-6; Mk 6,7-13

Już dosyć Apostołowie słyszeli i widzieli co czyni Jezus. Więc nadszedł czas, by pomogli głosić Dobrą Nowinę, by rozpoczęli własną działalność misyjną. Otrzymują więc od Jezusa misję i moc, ale mają iść jak Jezus- bez zapasu żywności, dodatkowej odzieży, czy pieniędzy. Jedynie z laską w ręku, z laską pasterza, do podparcia się- nie do obrony. Obroni ich moc prawdy głoszonej. Tylko muszą głosić odważnie i głosić tam, gdzie zechcą ich słuchać, bo słuchanie prowadzi do nawrócenia.  Pan Bóg, tam gdzie chodzi o wielkie wartości, przemawia w sposób drastyczny — strząsanie prochu z nóg jest taką twardą mową. Kiedyś może się okazać, że niestrząśnięty proch z nóg posłańców będzie świadczył przeciw nim, iż źle wykonali zadanie. Ci, którzy nie skorzystali z daru Bożego w godzinie łaski, obciążą posłańców odpowiedzialnością za to, iż nie uświadomili im, o jak wielki dar chodzi. Jezusowi w tym konkretnym nakazie chodzi również o to, by w serce posłańca nie dostało się nic z tego, co należy do świata człowieka zamkniętego na łaskę. Strząśnięcie prochu z nóg ma być znakiem takiej właśnie postawy. Posłaniec przez to wyznaje: „ja nie mam z tobą nic wspólnego. Oczyszczam się nawet z twego prochu”.

Czytania: Iz 6,1-8; Ps 93; Mt 10,24-33

„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą”.
Ludzie mogą nas zranić jedynie zewnętrznie. Mogą nas pobić lub zranić emocjonalnie. Nie mogą jednak ranić naszej duszy, wewnętrznej przestrzeni naszego serca. Jest w nas obszar, do którego ręka ludzka nie ma dostępu. Tam, gdzie w duszy naszej mieszka Bóg, człowiek nic uczynić nie może. Uwierzenie Bogu, który mieszka w naszej duszy, który jest jej strażnikiem, uwalnia nas od lęku, że ktoś nas zrani, upokorzy, pozbawi szacunku a nawet życia. Nawet śmierć nie jest w stanie zniszczyć naszej duszy, ponieważ ona należy do Boga.

Czytania: Oz 14,2-10; Ps 51; Mt 10,16-23

„Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”
Kto przejdzie drogę Mistrza: przez nienawiść ludzką, przez sądy niesprawiedliwe, przez zdrady braci i przyjaciół, przez upokorzenia, przez odrzucenie, temu obrońcą będzie Duch Święty. Trzeba jednak unikać prześladowań bez sensu, złych ludzi, nienawiści, która pochłania siły, złości, która pokonuje dobro, fałszu , który zwodzi.
Jezus ostrzegał apostołów, aby unikali ludzi, którzy nie są im przychylni. Wskazuje na postawę czujności. Chrystus daje apostołom zapewnienie, że wszyscy, którzy będą niesprawiedliwie osądzeni, otrzymają na czas obrony dar słowa od Ojca.

Czytania: Oz 11,1.3-4.8c-9; Ps 80; Mt 10,7-15

„Idźcie i głoście”
Na drogę ewangelizacji nie potrzeba rzeczy materialnych: torby, sandałów, kija.
Torba może być okazją do gromadzenia dóbr.
Sandały okazją szukania wygód.
Kij podróżny może odstraszać, dawać okazję do opędzania się od natrętów.
Na drogę ewangelizacji trzeba iść z sercem wypełnionym miłością, radością, pokojem.
To są dary „darmo otrzymane”, które trzeba pomnażać „darmo dając”
Rozdawanie darów duchowych ma zapewnić zapłatę „za swoją pracę”, bo głoszenie Ewangelii to praca dla królestwa Bożego”.

Loading...