Czytania: Syr 17,1-15; Ps 103; Mk 10,13-16
Wezwanie, abyśmy stali się jak dzieci jest zaproszeniem do naśladowania Jezusa. On będąc równym Ojcu w Bóstwie stał się równym nam w człowieczeństwie. Zechciał złożyć swój los ręce ludzi. Zdał się na łaskę i niełaskę człowieka. Potęga Boga ujawniła się w kruchości człowieczeństwa. Wielkość zamieszkała w słabości. W życiu naszego Mistrza otrzymujemy wzór jak pielęgnować w sobie dziecięctwo.
W wymiarze biologicznym z dzieciństwa wyrastamy, a do Bożego dziecięctwa wciąż winniśmy dorastać. Jezus nawet uzależnia od tej postawy osiągnięcie nieba: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. Proces stawania się jak dziecko polega na przechodzeniu od infantylności do dojrzałego poczucia zależności. Od masek wielkości ubieranych przed światem do prawdy dziecięctwa Bożego, do przejrzystości oraz jedności między wiarą, nadzieją, miłością i życiem.