Czytania: 2P 3,12-15a.17-18; Ps 90; Mk 12,13-17
Faryzeusze i zwolennicy Heroda udawali szacunek wobec Jezusa. Tymczasem byli zaciekłymi przeciwnikami Pana planując Jego pochwycenie i wydanie na śmierć. Snuli nad Nim pajęczynę podstępu zbierając argumenty przeciwko Jezusowi w zamierzonym procesie. Jezus mówi bardzo wyraźnie, że Cezarowi należy oddać pieniądze, a Bogu siebie samego, ponieważ człowiek jest wyłączną własnością Boga. Umysł człowieka, jego wola, serce i sumienie należą do Boga, są Jego własnością. Człowiek nie może ich oddać, sprzedać komuś innemu, jakiemukolwiek władcy na tej ziemi. Szukamy odpowiedzi na pytanie, czy nie dokonujemy podziału na sakralny i świecki obszar życia? Dokonując takich podziałów powodujemy to, że nie uznajemy obecności Boga w sferze życia świeckiego. Bóg i Jego prawo może i powinno przenikać całe ludzkie życie. Gdziekolwiek człowiek przebywa, czymkolwiek się zajmuje, jest własnością Boga. Powinniśmy bronić się przed tymi, którzy usiłują podporządkować sobie własność Boga tworząc prawa i obyczaje sprzeczne z Jego nauczaniem.