Sobota 5.09.2026

Czytania: 1Kor 4,6-15; Ps 145; Łk 6,1-5

Religia powinna opierać się na głębokim doświadczaniu Boga. Dla wyrażenia tej relacji człowiek potrzebuje świątyń, świąt i obrzędów świętowania. One są konieczne ze względu na specyfikę ludzkiej natury. Nic jednak z tych rzeczy nie może przybrać wartości absolutnej. Niestety, ludzie często mają tendencję stawiania siebie w centrum życia religijnego. Tak było w czasach Jezusa, tak jest i obecnie. Dziś też można być faryzeuszem, który gorszy się tym, co inni robią w niedzielę. A przecież ewangeliczne wydarzenie jest słowem skierowanym do mnie. Pytaniem o to, czy w centrum niedzielnych planów stoi Bóg Miłość. Czerpiąc z miłości Krzyża obecnej w ofierze Mszy św., mogę ją nieść do potrzebujących. Odkrywam wtedy, że Bóg nigdy nie jest przeciwko człowiekowi. Jeśli doświadczę troski Jezusa, Pana szabatu, wówczas rzeczy drugorzędne nie zasłonią mi potrzeb innych ludzi. Nic nie przesłoni żywego Boga.