Czytania: Iz 38,1-6.21-22.7-8; Ps:Iz 38,10-16; Mt 12,1-8
„ Syn Człowieczy jest Panem szabatu”.
Szabat był szczególnym czasem dla Żydów, przeznaczonym na rozmyślanie nad Słowem Boga i odnowę sił. To był czas na odnowę ducha, odzyskiwanie pokoju. W szabat należało być w synagodze..
Uczniowie w oczach faryzeuszy pogwałcili szabat.. Jezus też nie zachowywał prawa szabatu. Wiele cudów czynił w szabat. To wywoływało oburzenie faryzeuszy. Czyżby Chrystusowi chodziło o robienie zamętu? Nic podobnego. Jezus chciał uświadomić wszystkim, że szabat to dzień przemiany, uświęcenia i nawrócenia, a nie realizacji przepisów prawa. Jezus przypomina, że Prawo należy interpretować, a nie zniekształcać je; miłosierdzie jest ważniejsze niż asceza.
Czytania: Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102; Mt 11,28-30
„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.
Jezus nie obiecuje, że zdejmie z nas trud czy ciężar, obiecuje natomiast, że nas pokrzepi, jeśli do Niego przyjdziemy. Czasem, pod wpływem życiowych doświadczeń, wzbraniamy się uznać siebie przed Bogiem za potrzebujących. Próbujemy sami szukać przyczyn i rozwiązań naszych problemów, zamiast zwrócić się do Niego. Jednak aby mogła nastąpić dogłębna zmiana w naszym życiu, potrzebujemy mocy Ducha Świętego, który uzdolni nas do przezwyciężania naszych grzesznych skłonności i ograniczeń. Nie wzbraniajmy się przyjść do Jezusa z naszymi ciężarami i potrzebami – On czeka, aby nas pokrzepić.
Czytania: Iz 10,5-7.13-16; Ps 94; Mt 11,25-27
„zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”
Można być mądrym i roztropnym w oczach tego świata – na swoją korzyść. Mądrość tego świata jest głupstwem w oczach Boga, a roztropność, brakiem odniesienia do tego, co dotyczy wieczności. Bóg zakrywa przed mądrymi i roztropnymi to, co warto przeżyć, za czym warto pójść. Czy Bogu nie zależy na mądrości człowieka i jego roztropność? Wręcz przeciwnie. Jednak mądrość i roztropność poznajemy po prostocie, w jakiej żyje. Prostota, to odnoszenie w życiu wszystkiego do Boga. Prawdziwie mądrym i roztropnym jest ten, kto myśli, mówi, przeżywa, planuje, dokonuje wyborów – w odniesieniu do woli Bożej.
Czytania: Iz 7,1-9; Ps 48; Mt 11,20-24
Biada!
Jezus czyni wyrzuty miastom, które Go nie przyjmują, które żyją wbrew Jego nauce.
Ostrzega też miasta, które mimo dokonanych tam cudów nie wierzą, nie nawracają się.
Ostrzeżenia kieruje też do tych, którzy chlubią się z Jego obecności jak Kafarnaum, lecz nie przemieniają życia.
W życiu człowieka ważna jest miara łaski lecz ważniejsze nawrócenie pod wpływem tej łaski.
Jezus zachęca nas do nawrócenia. Nigdy nie jest na to za późno. Od nas jednak zależy kiedy chcemy rozpocząć proces oczyszczenia z wszystkich wad. Czas pokuty zatem, to czas oczyszczenia z tego, co w nas jest niedoskonałe. Niestety wielu jest takich, którzy nie pojmują, że pokuta jest nie dla Boga na pokaz, ale po to, aby zmienić swoje życie. Nie każde przywiązanie do grzechu da się naprawić od razu, stąd potrzeba dania sobie czasu na przemyślenie nie tylko jaką drogę obrać, by przezwyciężyć wszelkie przeciwności. Jezus zachęca nas do powrotu na dobrą drogę, my zaś powinniśmy wykorzystać to co On daje, dla naszego dobra.
Czytania: Iz 1,10-17; Ps 50; Mt 10,34-11,1
To, co mówi dziś Jezus: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz, może nas przerażać. Okazuje się jednak, że w Piśmie Świętym wielokrotnie, gdy jest mowa o „słowie”, używa się wyrazu „miecz”. Jest nim przede wszystkim Słowo Boże: Słowo Boże jest bowiem żywe i skuteczne, ostrzejsze od każdego obosiecznego miecza. Przenika ono aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, rozsądza myśli i zamiary serca (Hbr 4, 12). Kiedy zatem Jezus mówi, że przyszedł przynieść miecz, oznacza to, że przyszedł przynieść Słowo Boże. Czasem będzie Ono dzieliło ludzi. Dlaczego? Ponieważ Słowo Boże będzie wymagało wiary, decyzji, radykalizmu chrześcijańskiego. Ono będzie rozdzielało dobro od zła jak miecz, będzie oddzielało to, co jest Boże, od tego, co Boże nie jest. Wybierajmy to, co święte, wybierajmy miecz Boga, który jasno pokazuje nam, co jest prawdziwie piękne, co jest warte naszego życia.
Czytania: Iz 55,10-11; Ps 65; Rz 8,18-23; Mt 13,1-23
Jezus wymienia w przypowieści różne rodzaje gleby, na które pada Jego słowo..
Ziarna padły obok drogi. To, co jest obok drogi, może być zniszczone, podeptane, zajeżdżone. Ptaki zabierają ziarno, które znalazło się na ziemi nie przygotowanej na jego przyjęcie. Człowiekowi może być zabrane to, o co on w sercu swoim się nie troszczy. Obojętność to postawa, umożliwiająca złemu duchowi ”wydziobanie” z ludzkiego serca ziarna Bożego Słowa
Miejsce skaliste-skała jest odporna na przyjmowanie życia. Mówimy o człowieku nieustępliwym, niewrażliwym, iż serce ma z kamienia. Takie serce kojarzy się z uporem, zamknięciem naprawdę.
Inne padły między ciernie. Ciernie uniemożliwiają wzrost ziarna Cierń jest twardy, a jego siła niezwykle niszczycielska. Były jednak ziarna, które wydały owoc stokrotny. Owocowanie życia ludzkiego jest zależne od słuchania i przyjmowania tego, co mówi Bóg. Która gleba najbardziej obrazuje nasze serce: droga, miejsce skaliste, ziemia z cierniami czy ziemia żyzna?
Czytania: Prz 2,1-9; Ps 34;Dz 4,32-35; Mt 19,27-29
„Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”
Ci, którzy ze względu na Chrystusa opuścili wszystko, otrzymują stokrotną nagrodę już tu, na ziemi. Ta obietnica uczyniona przez Jezusa staje się faktem w naszym życiu wówczas, kiedy decydujemy się iść za Nim, uznając, iż osobista więź z Bogiem jest dla nas najważniejsza. Dokonuje się to przez porzucenie dla Jezusa relacji rodzinnych, uczuciowych, wszelkich dążeń ekonomicznych itd. Cóż wówczas się wydarza? Otrzymujemy stokroć więcej. Od momentu postawienia Chrystusa na pierwszym miejscu, wszystkie pozostałe relacje, jakie istnieją w naszym życiu, stają się całkowicie nowymi, stokrotnie lepszymi.
Czytania: Oz 14,2-10; Ps 51; Mt 10,16-23
„Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”
Kto przejdzie drogę Mistrza: przez nienawiść ludzką, przez sądy niesprawiedliwe, przez zdrady braci i przyjaciół, przez upokorzenia, przez odrzucenie, temu obrońcą będzie Duch Święty. Trzeba jednak unikać prześladowań bez sensu, złych ludzi, nienawiści, która pochłania siły, złości, która pokonuje dobro, fałszu , który zwodzi.
Jezus ostrzegał apostołów, aby unikali ludzi, którzy nie są im przychylni. Wskazuje na postawę czujności. Chrystus daje apostołom zapewnienie, że wszyscy, którzy będą niesprawiedliwie osądzeni, otrzymają na czas obrony dar słowa od Ojca.
Czytania: Oz 11,1.3-4.8c-9; Ps 80; Mt 10,7-15
Jezus posyła swoich uczniów domagając się od nich posłuszeństwa. Mają iść do ludzi, aby przekazać im wiarę, którą wpierw oni sami winni żyć. Na drogę nic nie mają zabierać, ponieważ bogactwo przywiązuje, obciąża i spowalnia drogę. Dlatego pierwszym warunkiem skutecznego apostolstwa jest ubóstwo.
Człowiek prawdziwie ubogi, tzn. nie przywiązany do rzeczy materialnych, do spraw doczesnych, a nawet do ludzi, może całkowicie oddać się sprawie ewangelizacji, czyli służbie Bogu. Kto nie jest ubogi staje się związany z dobrami materialnymi, międzyludzkimi relacjami i sprawami dnia codziennego. Ubóstwo daje prawdziwą wolność. Ono także jest drogą do prawdziwego i bezgranicznego zaufania Bogu, pozwolenia Jemu zatroszczyć się o wszystko. To właśnie dzięki ubóstwu wzrasta cnota wiary i posłuszeństwa Bogu.
Czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105; Mt 10,1-7
Słyszymy dzisiaj o rozesłaniu Apostołów. Zanim zostali rozesłani miało miejsce ich powołanie. Jezus powołał ich, bo tego chciał, bo miał swój plan w stosunku do nich. Do tej pory byli uczniami i jako uczniowie słuchali Jezusa, przyglądali się Jego działalności, towarzyszyli Mu. Teraz dostają zadanie, mają zostać robotnikami u Pana żniwa .
Zadziwiająca jest różnorodność charakteryzująca powołanych, różne osobowości, temperamenty, charaktery, różne wykształcenie i to samo zadanie stojące przed wszystkimi – „Idźcie i głoście: bliskie jest królestwo niebieskie” . Czy łączy ich coś jeszcze? Tak, łączy ich, a tym samym jednoczy w dziele, osoba Jezusa. Stają się misjonarzami, przed którymi jest zadanie głoszenia Dobrej Nowiny. Są oni świadkami czynów Jezusa, dlatego mogą przedłużyć Jego zbawcze dzieło, mogą o Nim świadczyć. Są tak bardzo różni, a jednak nie jest to przeszkodą dla wypełnienia tego zadania. Wręcz przeciwnie, jest to wartość dodana, ubogaca ich, pozwala dotrzeć do szerszego grona.
Taki jest też współczesny Kościół – różnorodny i w tym jest jego piękno i bogactwo. Tacy jesteśmy też i my – uczniowie XXI wieku, zaproszeni do kontynuowania apostolskiego dzieła, do głoszenia Dobrej Nowiny, do świadczenia o miłości Boga do człowieka.